Często na swojej drodze spotykam bardzo fajne produkty. Często jestem gościem na wszelkiego rodzaju targach, wystawach, imprezach kulinarnych, gdzie swoje produkty prezentują fajni producenci.
W miniony piątek odwiedziłam Łódź i Targi Natura Food. Popróbowałam wiele fajne sery, ogólnie nabiał zarówno z mleka krowiego, koziego i owczego, soki, miody, chleby, produkty roślinne- takie jak tofu i napoje w wielu smakach, produkty zbożowe, w tym pyszne ciastka, czipsy amarantusowe i wiele innych. Dla własnego komfortu nie powiem ile tam wydałam... ale przynajmniej ze świadomością, że są to zdrowe, naturalne produkty.
Jakiś czas temu, mój narzeczony pokazał mi co zakupił w sklepie ze zdrową żywnością. Na początku zupełnie nie mogłam załapać co to jest, mimo że jego nazwa jest prosta- Eggcheese. Ser jajeczny? Ale jak to?
No właśnie. Jest to taki śmieszny ser, produkowany przez Słowaków, a składa się on w 94% z białka jajka kurzego. Od razu zapytałam wujka Googla z czym i jak to się je. Producent wychwala swój ser pod niebiosa i szczerze mówiąc, także uważam ze jest to całkiem fajny wynalazek.
W składzie sera jajecznego jest jak wspomniałam 94 % jajka kurzego a ponadto: sól ( 0,6 mg na 100 g), zioła, twaróg nisko tłuszczowy i suszone mleko. Ostatnie składniki jak widać występują w nim w śladowych ilościach. Ponadto, etykieta zapewnia, że jest to produkt bezglutenowy. bez tłuszczu i bez cholesterolu.
Eggcheese, to w zasadzie czyste białko, więc świetnie sprawdziłoby się w diecie atletów budujących masę mięśniową, ale polecany jest także dla cukrzyków (zawiera śladową ilość cukrów 06 mg na 100 g), wegetarian, dzieci, osób starszych i osób planujących zrzucić parę kilogramów (52 kcal na 100 g).
Ser jajeczny występuje w wersji naturalnej i wędzonej, próbowałam obie i mogę śmiało powiedzieć ze są smaczne. Wersja wędzona jest bardziej wyrazista, co chyba oczywiste, a naturalna o neutralnym smaku.
Koszt takiego sera w Czechach to ok 6,5 za 2 porcje po 100 gram.
Ciekawa jestem czy można go gdzieś dostać w Polsce. Jeszcze go tutaj nie spotkałam, ale będę poszukiwać.
Moja propozycja podania Sera jajecznego to prosta szybka sałatka. Ilości składników nie podaję, bo sami sobie je z łatwością dobierzecie.
Sałatka z Eggcheese- czyli sposób na ser jajeczny
opakowanie Eggcheese
liście świeżego szpinaku
natka pietruszki
pomidory
cebula dymka
granat
olej rzepakowy tłoczony na zimno,
krem z octu balsamicznego
kilka kropel tabasco
Szpinak porwać na małe kawałki, pomidora, natkę i dymkę dowolnie pokroić. Przygotowane składniki przełożyć na talerz, a na wierzchu powstałej sałatki ułożyć ser jajeczny i udekorować miąższem granatu.
Całość skropić dowolną oliwą lub olejem, octem winnym i/lub kremem balsamicznym Dla odrobiny pikanterii dodałam do sałatki kilka kropel tabasco.
Było smacznie :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdrowe odżywianie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdrowe odżywianie. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 15 października 2013
poniedziałek, 7 października 2013
Eco Pomysł na weekend: Natura Food w Łodzi.
W jednym miejscu będzie można spotkać producentów naturalnej żywności, porozmawiać, powymieniać się wiedzą, doświadczeniem ale i wizytówkami :)
Obserwuję w Polsce wspaniały trend jedzenia i życia w zgodzie z naturą. Co raz częściej Polacy poszukują żywności niskoprzetworzonej, naturalnej czy z certyfikatem ekologicznym. Powstaje i przyłącza się do niego co raz więcej gospodarstw wiejskich. Dobrzy producenci zdali sobie sprawę, że wytwarzanie żywności napakowanej pestycydami, konserwantami itp na dłuższą metę jest nieopłacalne dla całego społeczeństwa. To wspaniałe, że wracają do łask stare odmiany warzyw i owoców, wędliny i sery wytwarzane jak za dawnych lat, bez zbędnej chemii i wypełniaczy. Mimo, ze wielu kupców nadal kieruje się do sklepów po certyfikowaną żywność ECO, to mali producenci, którzy nie posiadają certyfikatów są również doceniani i wspierani prze Slow Food i inicjatywy podobne do LeTargu i różne targi żywności regionalnej, zdrowej, naturalnej. Również w Łodzi od lipca przy samej Piotrkowskiej działał targ dobrych producentów żywności. Warszawski LeTarg to już prawie legenda, która prężnie działa w dwóch lokalizacjach- na Wilanowie i w SOHO Factory na Pradze
Wróćmy do Natura Food. W tym roku partnerem targów maja być Węgry. Podobno możemy spodziewać się pysznych pikli, kiełbas i win węgierskich. Nie mogę się już doczekać by zdegustować jakiegoś pysznego Tokaja albo pasty paprykowej. Na pewno będzie pysznie.
Te trzy dni w Łódzkich Targach to także mnóstwo spotkań i wykładów dla ludzi z branży, strefa ekologicznego Stylu Życia beECO, oraz strefa dla dzieci z EcoLudkiem. Trzeciego dnia- w niedzielę dzieciaki będą mogły ponadto uczestniczyć w warsztatach Szkoły na Widelcu prowadzonych przez Grzegorza Łapanowskiego. Zapowiada się fajna zabawa :)
Ale mnie jak zawsze najbardziej interesuje zdrowe jedzenie i turystyka- agroturystyka w szczególności. Jadę tam z pustym plecakiem i żołądkiem, a mam nadzieję wrócić z wieloma nowymi kontaktami, nową wiedzą i pysznościami, także w brzuszku. :)
Targi trwają 3 dni, wejście na nie jest zupełnie niedrogie, potwierdzonych jest ponad 300 wystawców ze wszystkich polskich regionów, a także z zagranicy. Myślę, ze żadnego prawdziwego smakosza nie może zabraknąć w Łodzi w czasie trwania Natura Food.
Ja na pewno tam będę, prawdopodobnie w piątek, bo na resztę weekendu mam kolejne plany, ale o tym już wkrótce.
Etykiety:
bezglutenowe,
fajne miejsca,
kuchnia polska,
LeTarg,
SlowFood,
szkoła na widelcu,
warsztaty kulinarne,
warzywa,
Wino,
zdrowa kuchnia,
zdrowe desery,
zdrowe odżywianie
Subskrybuj:
Posty (Atom)
